Automat z książkami w szkole – co Wy na to?

Automaty w miejscach publicznych są coraz bardziej popularne. Są automaty z batonikami, zimnymi i gorącymi napojami, czy też kanapkami. Jak myślicie, czy w Polsce stałyby się popularne automaty z książkami

W ostatnich czasach zaobserwowano, że sprawą gier i mediów społecznościowych dzieci nie mają już tej samej pasji do książek, jaką miały kilkanaście lat temu, dlatego w szkole podstawowej Lois Hole w Kanadzie postanowiono postawić automaty. Ale nie można w nich płacić zwykłymi pieniędzmi. Nie są one bowiem dostępne dla wszystkich i na tym polega ich wartość. Żetonami w nich są kudosy – coraz częściej używane w kanadyjskich szkołach pochwały przyznawane publicznie za dowolne osiągnięcie. Uczniowie otrzymują je m.in. za dobre uczynki, pomoc innym lub okazywanie inicjatywy i przywództwa. Wrzucenie monety do takiego książkowego automatu jest pewnego rodzaju zaszczytem. Nazwiska zasłużonych uczniów są przesyłane do dyrekcji szkoły, by mieli szansę na zdobycie monety.

Pomysł nie narodził się jednak dzisiaj. Za granicą tego rodzaju inicjatywy nie należą do rzadkości. W jednej ze szkół podstawowych w Hammonton w stanie New Jersey uczniowie otrzymywali żetony, które mogli wymieniać na książki.

Automaty z książkami w Polsce

Również w Polsce pojawiały się automaty z książkami zamiast batoników. Jednym z nich był automat z książkami fantasy w Krakowie podczas krakowskich targów książki. Umieściło go w Międzynarodowym Centrum Targowo-Kongresowym EXPO Kraków wydawnictwo Fabryka Słów. W 2016 roku powstał automat z inicjatywy Wydawnictwa Znak i Grupy Jagiellonia. Pojawił się na krakowskim dworcu.

Czy Waszym zdaniem automaty z książkami i żetonami w postaci kudosów to dobry pomysł?