Historia kalendarza adwentowego

Przygotowania

„W adwent ziemia święta” – tak przez wieki mówili chłopi. Jest to czas, kiedy pochmurne dni i długie wieczory poświęcano pracy w domu.

Kobiety gromadziły się w jednej izbie i darły pierze na pościel. Przędły wełnę, przebierały fasolę lub groch i robiły świąteczne ozdoby, przy okazji zapełniając czas rozmowami, plotkami i wymianą doświadczeń. Często towarzyszyli im starsi opowiadając o minionych czasach lub przekazując ludowe podania na temat czarownic, strzyg, wiedźmaków, upiorów i innych słowiańskich stworów.

Do pracujących kobiet wpadali czasami młodzi mężczyźni. Upatrzywszy sobie piękną pannę wrzucali do izby gołębie, albo po prostu rozdmuchiwali pierze. Jak powiadano „kto się zaleca w adwenta, będzie miał żonę na święta”, a młodzi skwapliwie z tego korzystali.

Kalendarz adwentowy

Obecnie można go kupić w sklepie, kiedyś wykonywano go ręcznie. Historia kalendarza rozpoczęła się właśnie od tworzenia ozdób świątecznych. Aby umilić sobie przedświąteczny czas pleciono wieńce z zielonych gałązek, które ozdabiano świecami – było ich 4, tyle ile kolejnych niedziel adwentu. Wieńce wieszano na drzwiach domów, bo wierzono, że będzie on chronić dom przed nieproszonymi gośćmi z zaświatów. Historia wieńca sięga 1839 roku, kiedy to ewangelicki pastor Johann Hinrich Wichern, prowadzący przytułek dla dzieci na przedmieściach Hamburga, zapalił pierwszą świecę na drewnianym kole zawieszonym pod powałą. Z czasem ta tradycja się rozpowszechniła, a wieniec zaczęto pleść właśnie z zielonych gałązek. 

Sporządzanie wieńców było początkiem powstania symbolu adwentu – kalendarza adwentowego. Jego tradycja sięga dziewiętnastowiecznych Niemiec. Dni do świąt zaczęto wówczas odliczać na różne sposoby począwszy od 1 grudnia: malowano na drzwiach kredowe kreski, zapalano na wieńcu codziennie jedną świeczkę, umieszczano też na nim woreczki z drobnymi prezentami. Tworzono też specjalne świąteczne zegary, podzielone na 24 okienka z wklejonymi obrazkami religijnymi. Te wszystkie czynności miały pomóc niepiśmiennym ludziom w orientacji czasowej, a małe świąteczne prezenty umilić czas wyrzeczeń adwentowych.

Pierwsza wzmianka o ręcznie wykonanym kalendarzu pochodzi z książki dla dzieci autorstwa Elise Averdieck z 1851 roku. Jednak najstarszy drukowany kalendarz adwentowy, w formie zegara z podziałem na 12 pól, powstał w ewangelickiej księgarni w Hamburgu dopiero w 1902 roku. Zanim kalendarz adwentowy nabrał dzisiejszego kształtu, potrzebował jeszcze wielu lat i modyfikacji. W 1908 roku za sprawą syna pastora Gerharda Langa powstał pierwszy drukowany kalendarz z 24 polami, a na początku lat 20. dodano do niego otwierane okienka. Kolejnym krokiem było wypełnienie okienek czekoladkami, co stało się już w latach 20., ale upowszechniło się dopiero w latach 60. W Polsce kalendarze adwentowe stały się popularne dopiero w latach 90. Dzisiaj dzieci nie wyobrażają sobie przygotowań do Świąt bez codziennego odkrywania kolejnej czekoladki. Obecnie powstają także kalendarze dla dorosłych wypełniane kosmetykami lub innymi prezentami.

Ciekawostki

Trudno się dziwić, że to właśnie w ojczyźnie kalendarza – Niemczech – jest on najbardziej popularny. To właśnie tam celebracja okresu przedświątecznego w postaci kalendarza adwentowego odbywa się również na niemieckich ulicach. Można na nich podziwiać spektakularne instalacje lub wizualizacje na budynkach w centrach miast. Co roku niemieckie miasta prześcigają się w tym, w którym z nich znajdzie się najbardziej efektowny kalendarz.

Zachęcamy do posłuchania podcastu poświęconego kalendarzom adwentowym. Podcast pochodzi ze strony Polskiego Radia:

https://player.polskieradio.pl/kolejka