Zamarła Turnia w filmie i literaturze

Południowa ściana Zamarłej Turni pozostanie chyba na zawsze symbolem tego, co dla człowieka jest nieosiągalne…” W. Żuławski

Zamarła Turnia to legendarna góra, leżąca na grani Orlej Perci, pomiędzy Zmarzłą i Kozią Przełęczą. Sławę miejsce to zawdzięcza południowej części, gdzie stoki opadają stromymi, niemal pionowymi krzesanicami w stronę Dolinki Pustej. Przez wiele lat ten 140-metrowy odcinek uchodził za niemożliwy do zdobycia. Po raz pierwszy pokonali ją w 1910 r. zakopiańscy wspinacze: Henryk Bednarski, Józef Lesiecki, Leon Loria, Stanisław Zdyb, wyznaczając – popularną do dziś – drogę klasyczną. Niestety próby powtórzenia ich wyczynu w pierwszych latach wielokrotnie kończyły się wypadkami śmiertelnymi, przez co góra zyskała złą sławę.

Pierwszą ofiarą Zamarłej Turni był Stanisław Bronikowski (1917 r.), który wspinał się wspólnie z Rafałem Malczewskim (synem słynnego malarza Jacka Malczewskiego). Bronikowski odpadł od ściany i zginął na miejscu, a Rafał przytroczony kawałkiem liny czekał na pomoc niemal dobę. W 1927 r. ginie Mieczysław Szczuka, w 1929 r. siostry Skotnicówny, Lidia i Marzena, które podjęły próbę pierwszego kobiecego przejścia Zamarłej. Młode, ale doświadczone i utalentowane taterniczki zginęły na oczach wspinającego się powyżej w innym zespole Bronisława Czecha. Przyczyną tragedii była wada karabinka, który rozgiął się podczas szarpnięcia liny asekuracyjnej.

Śmierć dwóch młodziutkich taterniczek wstrząsnęła środowiskiem, m.in. także poetą, Julianem Przybosiem, który podkochiwał się w starszej z nich. Pod wpływem tych wydarzeń napisał on wiersz pt. „Z Tatr”:

Pamięci taterniczki, która zginęła na Zamarłej Turni

Słyszę: 
Kamienuje tę przestrzeń niewybuchły huk skał.
To – wrzask wody obdzieranej siklawą z łożyska 

gromobicie ciszy.
Ten świat, wzburzony przestraszonym spojrzeniem, 
uciszę, 
lecz –
Nie pomieszczę twojej śmierci w granitowej trumnie Tatr.
To zgrzyt 
czekana, 
okrzesany z echa, 
to tylko cały twój świat, 
skurczony w mojej garści na obrywie głazu; 
to – gwałtownym uderzeniem serca powalony szczyt. 
Na rozpacz – jakże go mało! 
A groza – wygórowana!
Jak lekko 
turnię zawisłą na rękach 
utrzymać i nie paść, 
gdy 
w oczach przewraca się obnażona ziemia 
do góry dnem krajobrazu, 
niebo strącając w przepaść!
Jak cicho 
w zatrzaśniętej pięści pochować Zamarłą.

Najbardziej znanym filmem poświęconym górze jest obraz Siergiusza Sprudina „Zamarła Turnia”Film nakręcono w 1962 roku wg scenariusza Jana Długosza, wzięli w nim udział sławni taternicy m. in. Czesław Momatiuk, Andrzej Pietsch, Marian Własiński, Andrzej Paczkowski. Film możecie zobaczyć tutaj:

https://ninateka.pl/vod/dokument/zamarla-turnia-sergiusz-sprudin/

Duchy Pustej Dolinki
Podobno w Pustej Dolince pojawiają się duchy tych, którzy tu zginęli. Nocą można spotkać spacerującego ducha Bronikowskiego i usłyszeć odgłosy wbijanych w ścianę haków przez duchy sióstr Skotnicówien. Krąży też opowieść o duchu Czarnej Damy, pisał o nim m.in. Jan Długosz. Duch pojawia się w ciągu dnia, często nawet w pełnym słońcu, twarz ma otuloną welonem i czeka na ofiary. Wg legendy widział ją każdy wspinacz, który zginął na Zamarłej Turni. Być może duch Czarnej Damy ma związek ze śmiercią Stanisława Bronikowskiego, który pierwszy zginął na Zamarłej Turni; po wypadku przychodziła tutaj i siadała pod skałą ubrana w żałobę jego matka.