Kontekst lektury: co trzeba kojarzyć zanim zacznie się powtórkę
Stefan Żeromski i jego miejsce w literaturze
Stefan Żeromski to jeden z najważniejszych pisarzy przełomu XIX i XX wieku. Nazywano go „sumieniem narodu”, bo w swoich utworach bez upiększeń pokazywał biedę, niesprawiedliwość społeczną i skutki niewoli.
„Syzyfowe prace” to jedna z jego wcześniejszych powieści, mocno autobiograficzna. Żeromski sam uczył się w szkole rosyjskiej w Kielcach i wykorzystał własne doświadczenia rusyfikacji. Dzięki temu obraz szkoły jest bardzo realistyczny.
Utwór łączy cechy pozytywizmu (realizm, problematyka społeczna) z początkiem modernizmu (silna psychologia postaci, konflikt wewnętrzny). Dlatego obok opisu rusyfikacji pojawia się temat dorastania, samotności i buntu.
Czas i miejsce akcji: zabór rosyjski i gimnazjum w Klerykowie
Akcja „Syzyfowych prac” toczy się w czasach po powstaniu styczniowym, w drugiej połowie XIX wieku. Polska jest pod zaborami, a teren, o którym mowa, znajduje się w zaborze rosyjskim.
Główne miejsca akcji:
- wieś Gawronki – rodzinny dom Marcina Borowicza,
- Owczary – pierwsza szkółka elementarna,
- Kleryków – miasto gimnazjalne (wzorowane na Kielcach), centrum wydarzeń związanych z rusyfikacją.
Szkoła w Klerykowie jest typowym gimnazjum rosyjskim: obowiązuje język rosyjski, carskie regulaminy, kontrola życia uczniów. To właśnie w tej przestrzeni rozgrywa się walka o polską tożsamość.
Gatunek i główna oś tematyczna
„Syzyfowe prace” to powieść o dorastaniu (powieść inicjacyjna) oraz powieść szkolna. Łączy:
- realistyczny opis życia uczniów (lekcje, internat, relacje z nauczycielami),
- analizę psychiki młodego bohatera – jego lęków, fascynacji, przemiany,
- tło historyczne – system rusyfikacji w zaborze rosyjskim.
Oś tematyczna jest prosta: dojrzewanie Marcina Borowicza do świadomej polskości. Początkowo chłopiec ulega propagandzie carskiej, podziwia „postęp” i rosyjską kulturę. Z czasem, dzięki ludziom, wydarzeniom i literaturze, przechodzi wewnętrzne przebudzenie i staje się przeciwnikiem rusyfikacji.
Streszczenie „Syzyfowych prac” w pigułce (wersja ekspresowa)
Dzieciństwo w Gawronkach i pierwszy kontakt ze szkołą
Marcin Borowicz wychowuje się w szlacheckim dworku w Gawronkach. Rodzina żyje skromnie, ale rodzice mają wobec syna duże ambicje – chcą, by zrobił karierę i „wyszedł na ludzi”. Szczególnie matka jest z nim silnie związana emocjonalnie.
Chłopiec zostaje wysłany do szkoły elementarnej w Owczarach. Rozstanie z domem jest dla niego bardzo bolesne – płacze, tęskni, czuje się zagubiony. W szkole po raz pierwszy styka się z rosyjskim systemem nauczania, choć na tym etapie nie rozumie jeszcze jego politycznego znaczenia.
Gimnazjum w Klerykowie: fascynacja caratem i pierwsze wątpliwości
Po przygotowaniu w Owczarach Marcin wyjeżdża do gimnazjum w Klerykowie. Dostaje się do klasy wstępnej i zamieszkuje na stancji. Tu rusyfikacja jest już bardzo widoczna: językiem lekcji jest rosyjski, uczniowie mają zakaz używania polskiego na terenie szkoły.
Pod wpływem nauczycieli (m.in. Majewskiego) i kolegów Marcin zaczyna podziwiać rosyjską kulturę. Uczy się pilnie, chce się przypodobać, marzy o nagrodach i pochwałach. Zafascynowany „nowoczesnością” caratu, stopniowo oddala się emocjonalnie od polskości.
Przełomowe chwile: lekcje, przyjaźń z Radkiem i „Reduta Ordona”
Sytuacja zaczyna się zmieniać, gdy w gimnazjum pojawia się Andrzej Radek – ubogi, ale niezwykle zdolny chłopak ze wsi. Jego upór, pracowitość i bezkompromisowość robią na Marcinie wrażenie. Między chłopcami rodzi się przyjaźń.
Istotną rolę odgrywają też polscy nauczyciele i duchowni, którzy po cichu przekazują uczniom polskie treści. Najważniejszym momentem jest scena recytacji „Reduty Ordona” Mickiewicza przez Bernarda Zygiera. Marcin słucha wstrząśnięty – po raz pierwszy tak mocno przeżywa polską poezję, historię i patriotyzm.
Finał: świadome odrzucenie rusyfikacji
Po scenie z „Redutą Ordona” Marcin nie jest już dawnym chłopcem. Zaczyna krytycznie patrzeć na rusyfikację, widzi jej fałsz i przemoc. W ostatnich klasach gimnazjum dojrzewa politycznie i moralnie. Nie robi otwartej rewolty, ale świadomie wybiera polskość.
Praca zaborców nad wynarodowieniem młodzieży okazuje się tytułową „syzyfową pracą” – mimo wysiłków system nie jest w stanie trwale zniszczyć polskiej świadomości uczniów.

Streszczenie szczegółowe: od Gawronków do Klerykowa (część I)
Dom rodzinny Borowiczów: ambicje i sytuacja materialna
Rodzina Borowiczów to zubożała szlachta. Mieszkają w Gawronkach – niewielkim dworze otoczonym polami. Ojciec, Walenty Borowicz, martwi się finansami, ma długi i wie, że bez wykształcenia syn nie poprawi losu rodziny.
Matka Marcina jest czuła, nadopiekuńcza, bardzo emocjonalnie związana z chłopcem. Chce dla niego jak najlepiej, ale trudno jej pogodzić się z wizją rozstania. Jednocześnie wszyscy powtarzają, że edukacja to jedyna droga awansu społecznego.
Marcin na początku jest typowym dzieckiem z dworu: beztroskim, trochę rozpieszczonym, skupionym na sobie. O polityce nie ma pojęcia, zaboru rosyjskiego praktycznie nie rozumie. Dla niego świat to dom, rodzice i wiejskie otoczenie.
Pierwsza szkoła w Owczarach i trudne rozstanie z domem
Rodzice postanawiają oddać Marcina do szkoły w Owczarach, prowadzonej przez nauczyciela Wiechowskiego. Podróż i moment pożegnania są dla chłopca szokiem. Płacze, czuje się porzucony, ma żal do rodziców, zwłaszcza do ojca, który zachowuje się twardo.
W szkole w Owczarach Marcin musi przystosować się do nowych warunków: surowych zasad, nauki, życia w grupie. Nauczyciel jest wymagający, ale nie zły – po prostu reprezentuje typ wiejskiego inteligenta na usługach zaborcy, który stara się przetrwać.
To pierwszy etap odrywania Marcina od rodzinnego domu. Ten ból i samotność będą wracać w jego zachowaniu w późniejszych latach – m.in. w chęci przypodobania się nauczycielom jako substytutowi rodzicielskiego autorytetu.
Obraz prowincji i pierwsze zderzenie z rosyjskim systemem
Owczary i okolice pokazują biedę polskiej prowincji. Chłopi są niewykształceni, żyją ciężko, atmosfera jest przygnębiająca. Kontrastuje to z ambicjami szlachty, która, mimo kłopotów, wciąż próbuje inwestować w edukację dzieci.
W tej części powieści widać pierwsze elementy rosyjskiej kontroli nad szkolnictwem: podręczniki, program, konieczność podporządkowania się zarządzeniom. Jeszcze nie jest to brutalna rusyfikacja z Klerykowa, ale fundamenty są te same – szkoła ma kształtować lojalnych poddanych cara.
Polskość funkcjonuje tu głównie w domu i w tradycji rodzinnej. Dziecko jak Marcin nie pojmuje, że może ją kiedyś utracić – i właśnie to nieświadome wejście w system rusyfikacji jest jednym z kluczowych motywów „Syzyfowych prac”.
Przygotowanie do gimnazjum i nastrój początkowy
Po okresie nauki w Owczarach Marcin przygotowuje się do egzaminów do gimnazjum w Klerykowie. Wymaga to dodatkowych korepetycji, wysiłku i pieniędzy ze strony rodziców. W domu panuje napięcie – wszyscy wiedzą, że od powodzenia Marcina zależy przyszłość rodziny.
Sam Marcin jest jeszcze politycznie nieświadomy. Myśli głównie o sobie: czy zda, jak go ocenią, czy poradzi sobie wśród starszych uczniów. Nie widzi związku między szkołą a losami narodu.
Ten stan dziecięcej naiwności jest ważny: pokazuje, jak łatwo wciągnąć młodego człowieka w system rusyfikacji, jeśli ten nie ma silnego, świadomego zaplecza patriotycznego.
Lata w gimnazjum: rusyfikacja w praktyce (część II streszczenia)
Pierwszy kontakt z Klerykowem i nauczycielami
Kleryków to niewielkie miasto zdominowane przez gimnazjum rosyjskie. Przyjeżdżają tu chłopcy z różnych warstw społecznych: szlachta, mieszczaństwo, synowie urzędników, biedniejsi wiejscy uczniowie.
Marcin na początku czuje się onieśmielony i zagubiony. Nowe miasto, obca atmosfera, surowsze zasady – to wszystko go przytłacza. Ważną rolę odgrywa wybór stancji i kontakty z kolegami, które szybko wpływają na jego sposób myślenia.
Nauczyciele robią na nim ogromne wrażenie. To oni stają się dla niego nowym autorytetem, zwłaszcza że rodzice są daleko. System szkolny jest tak ułożony, by uczniowie zależeli emocjonalnie od rosyjskich pedagogów.
Wprowadzenie języka rosyjskiego i zakaz polszczyzny
W gimnazjum w Klerykowie obowiązuje zasada: wszystkie przedmioty nauczane są po rosyjsku, nawet religia czy historia. Język polski jest stopniowo wypychany na margines, najpierw ograniczany, potem praktycznie zakazywany.
Uczniowie mają zakaz rozmawiania po polsku na terenie szkoły. Polskie książki są kontrolowane, a polska literatura praktycznie nieobecna w oficjalnym programie. Zamiast tego pojawia się rosyjska poezja, historia Rosji, kult cara.
Początkowo część uczniów, w tym Marcin, godzi się z tym, a nawet uznaje rosyjski za „język wyższej kultury”. Rusyfikacja działa tu na poziomie psychiki – młody człowiek zaczyna wierzyć, że to, co rosyjskie, jest lepsze, nowocześniejsze i postępowe.
Nauczyciele: słudzy caratu i cisi obrońcy polskości
W „Syzyfowych pracach” widać kilka typów nauczycieli:
- Gorliwi rusyfikatorzy – np. Majewski, który z zapałem wykłada literaturę rosyjską i wychwala carat. Dla kariery i świętego spokoju gotów jest całkowicie wyrzec się polskości.
- Konformiści – wykonują rozkazy, nie angażując się emocjonalnie. Nie są otwartymi wrogami polskości, ale nie mają odwagi jej bronić.
- Cisi obrońcy polskości – np. prefekt, niektórzy księża czy nauczyciele, którzy poza oficjalnym programem przemycają treści patriotyczne, zachęcają do czytania polskich książek, przypominają historię Polski.
Ten podział pokazuje, że w systemie rusyfikacji nie wszyscy pedagodzy są „źli”. Część z nich stara się wykorzystać swoje stanowisko, by chronić młodzież przed pełnym wynarodowieniem.
Zmiany w Marcinie: od zachwytu do wątpliwości
Na początku Marcin ulega urokowi rosyjskiej narracji. Zachwyca się literaturą rosyjską, czuje dumę, gdy chwalą go rosyjscy nauczyciele, marzy o karierze urzędnika. Polskość schodzi na dalszy plan, staje się dla niego nieco „prowincjonalna”.
Z czasem jednak w jego postawie pojawiają się rysy. Zauważa niesprawiedliwość, brutalność kar, pogardę dla polskiej historii. Widzi, jak rusyfikacja uderza w godność uczniów, zwłaszcza tych z biedniejszych domów.
Najpierw są to pojedyncze wątpliwości, chwilowe przebłyski. Dopiero kolejne doświadczenia – przyjaźń z Radkiem, kontakt z polską literaturą – zaczną te wątpliwości wzmacniać i prowadzić do otwartego sprzeciwu wewnętrznego.

Przełom w postawie bohatera (część III streszczenia)
Andrzej Radek: chłop z charakterem
Pojawienie się Andrzeja Radka w życiu Marcina jest jednym z najważniejszych momentów powieści. Radek pochodzi z biednej chłopskiej rodziny. Na naukę zarabia, pracując jako pastuch, później służący. Jest dumny, uparty, niezwykle pracowity.
Przyjaźń, która zmienia Marcina
Radek i Borowicz początkowo nie pałają do siebie sympatią. Dzieli ich pochodzenie, sposób bycia, nawet język – miejska gwara i chłopska mowa. Dopiero sytuacja konfliktowa (Radek oskarżony o kradzież i poniżany przez innych uczniów) sprawia, że Marcin zaczyna go bronić.
Z tej obrony rodzi się przyjaźń. Marcin podziwia niezależność myślenia Radka, jego upór i dumę mimo biedy. Radek z kolei dostrzega w Marcinie kogoś, kto może mu pomóc w nauce i wejściu do świata „panów”, ale bez ślepego poddaństwa wobec zaborcy.
To spotkanie burzy schematy klasowe: szlachcic i chłop tworzą sojusz ponad podziałami. Dla Marcina to sygnał, że polskość nie jest tylko przywilejem stanu, lecz wspólną sprawą wszystkich warstw.
Polska literatura jako „zakazane paliwo” dla świadomości
Kluczowym krokiem do przemiany Marcina jest kontakt z polską literaturą poza oficjalnym programem. Książki krążą po internatach i stancjach, pożyczane po kryjomu, czytane nocą.
Marcin sięga po lektury, które budzą jego emocje i sumienie. To nie suche daty i nazwiska, ale żywe obrazy walki, bohaterstwa, klęski. W porównaniu z tym szkolna, zruszczona wersja historii wydaje się martwa i fałszywa.
Czytanie staje się dla niego pierwszym realnym aktem oporu. Nie wykrzykuje haseł, lecz odbudowuje w sobie polską tożsamość, zniszczoną wcześniej przez system rosyjskiej szkoły.
Nocne rozmowy i dojrzewanie poglądów
Przełom nie dzieje się w jeden dzień. Marcin długo waha się między lojalnością wobec szkoły a rodzącą się świadomością narodową. Ważną rolę odgrywają długie rozmowy z Radkiem i innymi kolegami.
Rozmawiają o sensie nauki, o niesprawiedliwości społecznej, o tym, co znaczy być Polakiem w państwie cara. Padają pytania, na które nie ma prostych odpowiedzi, ale sama dyskusja podważa oficjalną propagandę.
Takie rozmowy wielu uczniom zastępują brak otwartej, domowej tradycji patriotycznej. To nie jest patriotyzm z podręcznika, lecz zderzenie osobistego doświadczenia z historią narodu.
Rozczarowanie rosyjskimi autorytetami
Wraz ze wzrostem świadomości Marcin coraz gorzej znosi dwulicowość niektórych nauczycieli. Zauważa, jak łatwo potrafią dostosować się do rozkazów, zmieniać interpretacje historii, przemilczać fakty.
To rozczarowanie dotyka szczególnie tych pedagogów, których wcześniej podziwiał. Z czasem widzi, że część ich „mądrości” to tylko maska, za którą kryje się wygodny konformizm.
W głowie Marcina zachodzi ważne przesunięcie: autorytet zewnętrzny (nauczyciel, urzędnik) przestaje być najważniejszy. Zaczyna liczyć się własny osąd moralny i lojalność wobec narodu.
Publiczne odrzucenie roli „wzorcowego ucznia”
W końcowych klasach gimnazjum Borowicz nie chce już być „pupilkiem” rusyfikatorów. Nie robi skandalu, ale przestaje się starać o ich względy. Jego stosunek do szkoły staje się chłodny, zdystansowany.
W kilku sytuacjach (np. przy zadaniach wymagających wychwalania caratu czy Rosji) Marcin zachowuje się w sposób wyraźnie mniej gorliwy niż wcześniej. Nauczyciele to zauważają, choć nie zawsze potrafią wskazać przyczynę zmiany.
To symboliczny moment: bohater zrywa z rolą idealnego produktu rusyfikacji i zaczyna szukać własnej drogi jako świadomy Polak.
Najważniejsze postacie: charakterystyka z przykładami z tekstu
Marcin Borowicz – od „materiału na urzędnika” do świadomego Polaka
Marcin to główny bohater i jednocześnie modelowy przykład młodego Polaka poddanego rusyfikacji. Na początku jest naiwny, skupiony na sobie, łaknący pochwał i awansu.
Jego silną cechą jest podatność na wpływy. To wada i atut jednocześnie: łatwo go ukształtować, ale również łatwo „odzyskać” dla polskości, gdy trafi na odpowiednich ludzi i teksty.
Przemiana Marcina rozciąga się na całą powieść: od dziecka z Gawronków, przez lojalnego ucznia rosyjskiej szkoły, aż po młodego mężczyznę, który świadomie odrzuca rusyfikacyjną narrację i wybiera służbę polskiej sprawie.
Andrzej Radek – awans z nędzy dzięki wiedzy
Radek wywodzi się z biednej, chłopskiej rodziny. Jego dzieciństwo to praca fizyczna, pastwisko, służba u innych. Mimo to ma ogromny głód nauki, który pcha go do gimnazjum.
Jest twardy, porywczy, czasem szorstki w obyciu. Nie znosi pogardy ze strony „panów” i potrafi się bronić, nawet gdy ryzykuje karę. W jednej z ważnych scen reaguje agresją na poniżające traktowanie, co pokazuje jego niezgodę na niższy status.
Dla Marcina staje się lustrem: pokazuje, że polskość nie kończy się na dworze i herbach. To, że Radek – chłop – jest bardziej odporny na rusyfikację niż wychuchany szlachcic, ma wymiar symboliczny.
Rodzice Borowicza – między troską a bezradnością
Walenty Borowicz to typ zubożałego szlachcica, rozdartego między tradycją a koniecznością dostosowania się do nowej rzeczywistości. Wie, że bez szkoły rosyjskiej syn nie ma szans na awans, więc godzi się na wysłanie go do Klerykowa.
Matka Marcina jest uczuciowa, przywiązana do syna, mniej racjonalna. Jej łzy i rozpacz przy rozstaniu podkreślają cenę, jaką płaci rodzina za „karierę” dziecka w państwie zaborcy.
Oboje są w pewnym sensie ofiarami systemu: chcą dobra syna, ale jedyne narzędzie, jakie mają, to szkoła w obcym języku, która równocześnie daje szansę i niszczy polską tożsamość.
Inspektor Zabielski – twarz carskiej władzy w szkole
Zabielski pełni funkcję inspektora gimnazjum, nadzoruje nauczycieli i uczniów. Jest uosobieniem urzędniczej strony rusyfikacji: chłodny, zdystansowany, nastawiony na wyniki i dyscyplinę.
Nie musi być brutalny fizycznie, bo jego siła polega na pozycji w systemie. Kontroluje program, język nauczania, reaguje na wszelkie przejawy „nieprawomyślności”.
Dla uczniów to figura budząca lęk, ale i poczucie bezsilności. W kontaktach z nim wyraźnie widać, jak bardzo szkoła została oderwana od lokalnej społeczności i podporządkowana państwu zaborczemu.
Majewski – gorliwy rusyfikator z wyboru
Majewski to jeden z głównych „negatywnych” pedagogów. Z zaangażowaniem wykłada literaturę rosyjską, propaguje idee lojalności wobec cara, stara się z uczniów wyplenić polskie odruchy.
Nie jest ofiarą systemu, lecz jego dobrowolnym sługą. Liczy na awans, szanuje siłę, nie ma skrupułów, gdy trzeba upokorzyć ucznia o zbyt „polskich” poglądach.
W postawie Majewskiego widać groźny typ inteligenta, który dla własnej kariery rezygnuje z narodowej i moralnej lojalności. To przez takich ludzi rusyfikacja działa sprawniej niż przez sam aparat przymusu.
Profesorowie-cisi patrioci
Wśród nauczycieli pojawiają się też postacie bardziej złożone, np. prefekt czy niektórzy księża. Oficjalnie muszą przestrzegać zarządzeń, ale w praktyce próbują „ocalić” w uczniach polskość.
Robią to przez ton głosu, dobór przykładów, aluzje literackie, czasem krótkie, półsłówkowe komentarze do historii czy geografii. Dla części uczniów właśnie te drobne sygnały są ważniejsze niż cały oficjalny program.
Dzięki takim postaciom widać, że opór wobec rusyfikacji przybierał nieraz formę cichej, codziennej pracy, a nie tylko heroicznych gestów.
Koledzy z klasy – przekrój młodego społeczeństwa
W klasie Marcina spotykają się synowie szlachty, mieszczan, urzędników, chłopów. Każdy inaczej reaguje na rusyfikację. Jedni chcą się przypodobać nauczycielom, inni zachowują obojętność, jeszcze inni w głębi duszy buntują się, choć na zewnątrz milczą.
Ta grupa rówieśnicza pełni ważną funkcję: pokazuje, jak różne postawy mogą rodzić się w tych samych warunkach. Są donosiciele, żartownisie, przyszli konformiści, ale też cisi patrioci.
Marcin i Radek wyróżniają się na tym tle tym, że ich przemiana jest pokazana w pełnym procesie – od naiwności do świadomego wyboru.

Motyw rusyfikacji – środki, skutki, przykłady scen
Rusyfikacja przez język i program nauczania
Podstawowe narzędzie rusyfikacji to język rosyjski w szkole. Wszystkie przedmioty – od matematyki po religię – prowadzone są po rosyjsku. Język polski zostaje zepchnięty do roli prywatnego dialektu, którym „nie wypada” mówić w oficjalnych sytuacjach.
Program nauczania idealizuje historię Rosji, przemilcza lub zniekształca dzieje Polski. Bohaterami stają się carowie i rosyjscy dowódcy, a polskie powstania ukazywane są jako „bunt przeciw legalnej władzy”.
Długofalowy skutek to wewnętrzny rozpad tożsamości uczniów: mają myśleć po rosyjsku, podziwiać rosyjskich bohaterów, a swoją narodowość traktować jako coś wstydliwego lub nieistotnego.
System nagród i kar – psychologiczna tresura
Rusyfikacja działa nie tylko przez program, ale i przez system wychowawczy. Posłuszni, „zruszczeni” uczniowie dostają nagrody, pochwały, lepsze stopnie, a czasem także realne korzyści – łatwiejszą drogę do urzędu czy posady.
Niepokorni spotykają się z karami: nagany, obniżone stopnie, ośmieszanie przed klasą, groźba wyrzucenia ze szkoły. W czasach, gdy edukacja jest jedyną przepustką do awansu, takie groźby są wyjątkowo dotkliwe.
System ten ma wymusić automatyczne skojarzenie: lojalność wobec caratu = sukces, przywiązanie do polskości = kłopoty. To subtelniejsza, ale skuteczna forma przemocy.
Ośmieszanie polskości i tradycji
W wielu scenach widać, jak nauczyciele wyśmiewają polskie zwyczaje, język, literaturę. Polskie nazwiska bywają przekręcane, a próby mówienia o polskiej historii – bagatelizowane.
Taka strategia działa szczególnie mocno na młodzież, która boi się kompromitacji przed rówieśnikami. Łatwiej zrezygnować z własnej tradycji, niż narażać się na śmiech.
Kontrastuje z tym scena z „Redutą Ordona”, gdzie polska poezja zamiast śmieszności budzi w uczniach poczucie godności i wspólnoty.
Kontrola życia pozaszkolnego
Rusyfikacja sięga także poza mury szkoły. Inspektorzy i nauczyciele interesują się, jakie książki czytają uczniowie, z kim się przyjaźnią, jakie mają kontakty z lokalnym duchowieństwem i środowiskami polskimi.
Na stancjach panuje nieformalny system donosów. Właściciele kwater boją się konfliktu z władzą, więc często zgłaszają nauczycielom „podejrzane” zachowania uczniów.
W efekcie młodzi ludzie żyją w atmosferze ciągłego nadzoru. Każda polska książka, rozmowa o historii czy religii może zostać potraktowana jako przejaw buntu.
Rusyfikacja a podziały klasowe
System szkolny caratu wykorzystuje istniejące już podziały społeczne. Uczniowie z zamożniejszych domów częściej wybierają bezpieczny konformizm, bo mają więcej do stracenia.
Biedniejsi, jak Radek, są bardziej wyczuleni na niesprawiedliwość i poniżenie. Dla nich rusyfikacja to nie tylko kwestia języka, lecz także utrwalanie ich niższego statusu.
Przez tę perspektywę motyw rusyfikacji łączy się w powieści z motywem walki klasowej i pytaniem o to, komu ma służyć oświata – carowi czy społeczeństwu.
Skutki rusyfikacji dla psychiki uczniów
Uczniowie poddani takiej presji przeżywają konflikt wewnętrzny. Z jednej strony chcą ukończyć szkołę, zdać egzaminy, pomóc rodzinie. Z drugiej – czują, że są zmuszani do zdrady własnej kultury.
U jednych prowadzi to do buntu i wzmożonego patriotyzmu, u innych – do zniechęcenia, cynizmu, a nawet do całkowitego zerwania z polskością. Powieść pokazuje pełne spektrum tych reakcji.
Rusyfikacja a wybory moralne bohaterów
Presja szkoły carskiej wymusza na bohaterach konkretne decyzje. Nie chodzi tylko o to, czy uczyć się pilnie, ale jaką cenę zapłacić za „święty spokój”.
Marcin początkowo wybiera drogę najprostszą: dostosowuje się, przyjmuje język i sposób myślenia podawany na lekcjach. Zdrada odbywa się „po cichu” – przez milczenie, bierność, brak sprzeciwu.
Radek częściej staje przed wyborem między karą a zachowaniem własnej godności. Gdy reaguje gwałtownie na upokorzenia, świadomie ryzykuje utrata miejsca w gimnazjum. Dla chłopskiego syna to niemal wyrok na całe życie.
U części uczniów pojawia się strategia „podwójnej moralności”: na rosyjskiej lekcji są lojalnymi poddanymi cara, po wyjściu z klasy – słuchaczami polskich wierszy, uczestnikami potajemnych rozmów o historii i języku.
Szkoła jako narzędzie polityczne
Gimnazjum w Klerykowie nie jest zwykłą szkołą. Jego głównym zadaniem jest wyprodukowanie lojalnych urzędników i poddanych, a nie rozwijanie samodzielnego myślenia.
Egzaminy, klasyfikacje, awanse do wyższych klas – wszystko podporządkowane jest temu celowi. Uczeń ma wiedzieć tyle, ile przydaje się państwu, i myśleć tak, jak jest to bezpieczne dla władzy.
Nawet przedmioty „neutralne”, jak matematyka czy przyroda, prowadzone są w duchu posłuszeństwa i szacunku dla autorytetu. Kto zbyt często pyta „dlaczego?”, staje się podejrzany.
Mechanizm wstydu i auto-cenzury
Jednym z najskuteczniejszych skutków rusyfikacji jest wytworzenie w uczniach wstydu przed własną polskością. Nie trzeba już krzyczeć, grozić ani karać – młodzi sami zaczynają się pilnować.
Marcin po przyjeździe do Klerykowa wstydzi się prowincjonalnego pochodzenia, ale stopniowo zaczyna też wstydzić się języka i zwyczajów wyniesionych z domu. Chce „nie odstawać” od reszty.
W klasie polskie słowa padają coraz rzadziej. Uczniowie przechodzą na rosyjski nawet między sobą, choć nikt im tego wprost nie każe. To już nie tylko strach, ale wewnętrzna auto-cenzura.
Literatura polska jako broń przeciw rusyfikacji
Najmocniejszym uderzeniem w program carskiej szkoły staje się polska poezja. Scena recytacji „Reduty Ordona” zmienia więcej niż niejeden jawny bunt.
Wiersz, który miał być tylko ćwiczeniem dykcji, wywołuje w klasie silne emocje. Uczniowie po raz pierwszy od dawna słyszą język polski użyty na głos, publicznie, z dumą.
Dla Borowicza ten moment jest jak przebudzenie. Nagle zauważa, że cały dotychczasowy „spokój” w szkole był okupiony rezygnacją z czegoś ważnego. Poezja uświadamia mu, że polskość to nie anachronizm, ale żywa siła.
Przyjaźń i lojalność w cieniu zaborcy
Relacje między uczniami nie są wolne od wpływu rusyfikacji. Zaufanie łatwo tu zniszczyć, bo donos staje się skutecznym narzędziem walki o miejsce w hierarchii klasy.
Część kolegów buduje pozycję przez podlizywanie się nauczycielom, przekazywanie informacji o „nieprawomyślnych” rozmowach. Taki uczeń zyskuje ochronę, ale traci szacunek rówieśników.
Przyjaźń Marcina i Radka dojrzewa właśnie na tle tych napięć. Obaj rozumieją, że mogą polegać na sobie w świecie, w którym jeden nieostrożny gest może skończyć się wydaleniem ze szkoły.
Religia a polityka w realiach gimnazjum
Nawet religia zostaje wciągnięta w mechanizmy rusyfikacji. Nauka wiary ma przebiegać po rosyjsku, co osłabia związek między Kościołem a polskością.
Księża i prefekci, którzy próbują przemycać patriotyczne treści, działają na pograniczu ryzyka. Jeden niewłaściwy cytat czy aluzja może skończyć się przeniesieniem lub represjami.
Dla uczniów msze, spowiedź czy lekcje religii pozostają jednak jednym z niewielu miejsc, gdzie można jeszcze usłyszeć polskie słowo i poczuć się częścią wspólnoty innej niż państwowa.
Przestrzeń miasta a doświadczenie rusyfikacji
Kleryków nie jest jedynie tłem wydarzeń. Miasto samo w sobie pokazuje, jak głęboko w życie codzienne wchodzi władza zaborcza.
Ulice, urzędy, napisy – wszystko podporządkowane jest rosyjskiemu językowi i symbolom. Polskość przenosi się do wnętrz domów, na stancje, do zacisznych rozmów.
Droga z gimnazjum na stancję to dla ucznia jak przejście przez dwa światy: oficjalny, zaborczy i prywatny, gdzie jeszcze można mówić, co się myśli, choć też z ostrożnością.
Codzienna taktyka oporu
Nie wszyscy bohaterowie decydują się na otwarty bunt. Częściej wybierają drobne gesty sprzeciwu, które z zewnątrz wyglądają niewinnie.
Należą do nich: szeptane po polsku uwagi na przerwie, przepisywanie zakazanych wierszy do zeszytów, krótkie dyskusje o historii na pozór dotyczące zupełnie innych tematów.
Takie działania nie zmieniają od razu systemu, ale chronią w uczniach poczucie ciągłości z polską kulturą. Pozwalają im nie uwierzyć do końca w obraz świata narzucony przez szkołę.
Psychologiczny obraz „zruszczonego” ucznia
W powieści pojawia się też portret ucznia, który zaakceptował rusyfikację. To ktoś, kto nie tylko mówi po rosyjsku, ale myśli o sobie przede wszystkim jako o poddanym cara.
Taki bohater czuje wyższość nad kolegami, którzy trzymają się polskich zwyczajów. Lubi regulaminy, nagrody, porządek narzucony odgórnie, bo daje mu to jasną drabinkę awansu.
Z czasem zaczyna patrzeć z pogardą na „zacofaną” polskość swoich rodziców czy krewnych. To najdalej idący skutek rusyfikacji: oderwanie dziecka od własnego środowiska.
Język ciała i atmosfera lekcji
Ruscyfikacja działa także przez szczegóły, które trudno uchwycić w regulaminach. Chodzi o ton głosu nauczycieli, ich miny, sposób ustawiania ławek, nawet rytm przerw.
Uczniowie wchodzą do klasy w milczeniu, siadają w określonym porządku, reakcje na pytania są ściśle kontrolowane. Sala lekcyjna przypomina mały garnizon – z jednym dowódcą i szeregiem podwładnych.
W takiej atmosferze trudno o swobodne dyskusje czy krytyczne myślenie. Ciało ucznia uczy się uległości: nie odzywać się bez pytania, nie patrzeć w oczy, nie wychylać się.
Rusyfikacja a przyszłość bohaterów
Każda decyzja podjęta w szkole ma konsekwencje wykraczające poza okres nauki. To, czy bohater przyjmie lub odrzuci rusyfikację, wpływa na całe jego dalsze życie.
Człowiek lojalny wobec caratu ma szansę na spokojną karierę urzędniczą, ale żyje z bagażem wewnętrznego kompromisu. Ten, kto wybiera polskość, często musi liczyć się z biedą, ryzykiem, brakiem ochrony.
Marcin, odzyskując świadomość narodową, w gruncie rzeczy rezygnuje z najłatwiejszej drogi. Zyskuje jednak coś, czego nie da się kupić za żadne carskie stypendium – spójność z samym sobą i swoim środowiskiem.
Co warto zapamiętać
- „Syzyfowe prace” to realistyczna, częściowo autobiograficzna powieść Stefana Żeromskiego, pokazująca szkolną codzienność w zaborze rosyjskim po powstaniu styczniowym.
- Utwór łączy cechy pozytywizmu (realizm, krytyka niesprawiedliwości społecznej) z wczesnym modernizmem (silna psychologia bohaterów, wewnętrzne konflikty).
- Główną osią fabuły jest dojrzewanie Marcina Borowicza – od naiwnego, łatwo podatnego na wpływy chłopca do świadomego Polaka, krytycznie patrzącego na rusyfikację.
- Szkoła w Klerykowie jest narzędziem wynarodowienia: obowiązkowy rosyjski, zakaz polszczyzny, ścisła kontrola życia uczniów i system nagród za lojalność wobec caratu.
- Przyjaźń z Andrzejem Radkiem oraz kontakt z polską kulturą (szczególnie recytacja „Reduty Ordona” przez Bernarda Zygiera) stają się kluczowymi bodźcami przebudzenia patriotycznego Marcina.
- Ruscyfikacja działa skutecznie tylko pozornie – mimo presji część młodzieży odzyskuje świadomość narodową, co czyni wysiłki zaborcy tytułową „syzyfową pracą”.
- Powieść pokazuje, jak szkoła może być zarówno narzędziem opresji politycznej, jak i miejscem cichego oporu, w którym nauczyciele i uczniowie przekazują dalej język i pamięć historyczną.






